Płatne akredytacje na Jarocin
Rozpoczął sie sezon festiwalowy. Pierwszy wyjazd (hunterfest2008,bezpośrednią relacje znajdziecie na www.rock.megastacja.net) mam już za sobą. W tym roku do rozkładu jazdy doszedł nam Jarocin. Być może i pojedziemy w roli uczestników,ale napewno nie jako dziennikarze.A to dlatego że organizatorzy jarocińskiego festiwalu postanowili wprowadzić płatne akredytacje. Cena nie jest jakaś zatrważająca,ale jest wyższa niż sam bilet,przepraszam,kto tu komu powinien płacić ? Jadę,pstrykam foty,recenzuje festiwal,robię darmową reklamę na swoich serwisach i jeszcze mam za to płacić ? Coś tu chyba jest nie tak.
Wisłostrada 2008
W dniach 13-14 czerwca, odbył się w Warszawie Festiwal Sztuki Otwartej “Wisłostrada 2008″. To chyba jedyna impreza w Polsce łącząca tak wiele odmian sztuki. Mamy tutaj do czynienia z teatrem, muzyką i plastyką.
Niestety nie mogłem uczestniczyć w pierwszym dniu festiwalu, więc skupie się na dniu drugim. A i to głównie na sferze muzycznej.
Po dotarciu na Cypel Czerniakowski około godziny 19:30 zdziwiłem się podwójnie. Po pierwsze ilością osób, która w porywach sięgała 30, a po drugie ceną biletu która na jeden dzień wynosiła 20zł. W ubiegłych latach było zdecydowanie taniej. Ale cóż… inflacja, benzyna w góre, pieczywo w górę to i bilety w górę. No trudno. Jeżeli ma to pomóc w rozwoju makaty i zapewni istnienie następnych festiwali, to nie ma co narzekać.
Z ponad godzinnym opóźnienem zainstalował się na scenie GR. Nie miałem okazji ich wcześniej słyszeć, ale bardzo przypadli mi do gustu swoim reggae, specyficznym poczuciem humoru wokalisty oraz małoletnią przyjaciółką zespołu która wystąpiła w jednym z kawałków zespołu. (więcej…)
Cavalera Conspiracy zagrało w Warszawie
Cavalera Conspiracy zagrało w Warszawie i skopało tyłek …
to tak w skrócie. Ci którzy wybrali koncert braci “kawalerów” zamiast potyczki Holandia-Włochy w mistrzostwach europy na pewno nie żałują wyboru.
Ja wyczekiwałem na ten koncert z wielka niecierpliwością. Po przesłuchaniu poraz n-ty ich braterskiego albumu “Inflikted” wiedziałem, że będzie ostro, bez żadnych upiększeń ala capoiera, tylko soczysty metal z ciętym rifem.
I się nie zwiodłem. Piekło otworzyło sie wraz z utworem Inflikted, moim ulubionym, więc lepszego startu nie moglem sie spodziewać. Za chwile nie gorzej bo Sanctuary… uf… uf… zadyszka i litry potu. Mija chwila i szok “Chaos A.D. Tanks on the streets…” powalili mnie tym numerem Sepultury.
Nie ma sensu wymieniac co i w jakiej kolejmności grali bo i tak nie pamiętam. Ze swojej płyty zagrali raczej wszystko, całośc uzupełnili takimi kawałkami jak “Refuse/Resist” ,”Arise”,”Territory”czy “Attitude”
Mnie osobiście najbardziej ucieszył kawałek “Policia” który rozbraja mnie swoją punkową szczerością.
Na koniec nie mogło być nic innego jak “Roots bloody roots”
. Mam chrype
Kto nie był ten wiśnia!
Śmiem twierdzić, że ta prawdziwa Sepultura nazywa się teraz Cavalera Conspiracy
salut
Krystian ‘Crass’ Bałkowski