Shhhh….ołbiznes ?
Chumbawamba, „Anarchist”
Chumbawamba zaskoczyła swoich fanów raz jeszcze, tym razem przeprowadzając trasę koncertową pod hasłem „Unplugged”, czyli akustycznie.(koncert w polsce byl odwołany a szkoda:przypis balkowski.pl) To kolejny niespodziewany krok Chumby (jak popularnie zespół nazywają jego fani), która po kilku tłustych, mniej lub bardziej, latach w jednej z największych muzycznych korporacji – EMI, znowu jest niezależna i nagrywa na własny rachunek. 
Problem z Chumbawambą polega na tym, że od ponad 20 lat, a więc od momentu powstania, zawsze szli pod prąd, wzbudzając konsternację i zakłopotanie wśród krytyków i branży muzycznej. Grupa wypracowała bardzo silną pozycję na scenie niezależnej, a ich anarchistyczny przekaz połączony z mocną etyką DIY (Do It Yourself – zrób to sam) sprawiły, że Chumba kojarzona była z najbardziej radykalnym odłamem muzyki popularnej. Ich przejście w 1997 r. pod skrzydła ponadnarodowej korporacji sprawiło, że zostali wyklęci przez większość środowisk alternatywnych i sporą część swoich starych fanów. Spojrzenie na historię Chumby to zatem coś więcej niż historia kolejnego zespołu rockowego przechodzącego wzloty i upadki – to po części także historia sceny niezależnej.
Aliens: Colonial Marines
Fanem obcego a zwłaszcza “decydujace starcie” jestem chyba od zawsze.Widziałem ten film dzisiątki razy..a wkoncu po latach wydaję się pokazać,gra która przynajmniej graficznie narazie, wygląda zabójczo.
Czekam z niecierpliwością !
25 lat rozwoju ? czy zastoju ? :)
Śmigając po sieci natknąłem się na bardzo interesującą prezentacje.Prowadzi ja Janek Rychter podczas spotkania aula Polska.Miłego oglądania

